18 January 2016

TOP OF THE FOUR SEASONS

How's your 2016 so far? Time for making New Year's resolutions is over so I hope you picked good ones! My main goal is simple "CARE LESS. MORE SUCCESS" and I totally need to implement the first part in my life cause honestly guys, I completely suck at this ;) If we finished with serious speeches you can sit down and come back to 2015 with me again. This time with the top #4 personal outfits. During my work for Company magazine about the best brands of the last year I decided to do a small summary of favs in my wardrobe. Ready? Enjoy!

Jak mija wam 2016? Czas na robienie noworocznych postanowień chyba dobiegł już końca, więc mam nadzieję, że wybraliście mądrze! Ja tym razem postawiłam na prostotę: "MNIEJ PRZEJMOWANIA SIĘ. WIĘCEJ SUKCESÓW" i o ile drugą część muszę jedynie doszlifować, tak z pierwszą dopiero raczkuję ;) Ale dziś miało być mniej poważnie, więc możecie usiąść wygodnie i ponownie przenieść się ze mną w modowe otchłanie 2015. Tym razem z moją top #4 osobistych outfitów. Podczas mojej pracy dla Company magazine o najlepszych brandach zeszłego roku, postanowiłam puścić małe oczko do spraw szafiarskich i stworzyć swoje własne podsumowanie ulubieńców ubraniowych. Gotowi? No to zaczynamy!
 

25 December 2015

MERRY CHRISTMAS!


Last 2 months there was a crazy time for me. Now I know that combining freelance with full time job isn't easy especially when you're trying to maintain your personal life balance. Lots of challenges and lots of meeting means no sleep but...also huge satisfaction :) My new job (actually my first one full time in graphics) is exactly what I was looking for. Doing illustrations for fashion industry, learning about textiles and at the end of process looking on my stuff at shops is just awesome :) Of course I miss a bit my blog and doing more my personal works but honestly I can't wait for even more busy and more challenged 2016. But for now it's time to slow down a bit, chillout with near ones and just enjoy these few days of Holidays :) Enjoy your Chrtismas time! Xx

Ps. If you want to stay tuned with my giveaways, top products and portrait series don't forget to chack my Instagram #1 and Instagram #2.

Ostatnie 2 miesiące były dosłownie wyjęte z życia. Połączenie freelancingu z pracą na pełen etat okazało się dość zabójczą mieszanką, szczególnie kiedy stara się również podtrzymać w ryzach swoje życie osobiste. Dużo zawodowych wyzwań i spotkań po godzinach oznacza przede wszystkim brak snu ale też sporo satysfakcji :) Nowa praca (właściwie pierwsza pełnoetatowa w zawodzie po tej stronie globu) okazała się być dokładnie tym czego szukałam. Ilustrowanie dla braży modowej, zdobywanie doświadczenia w tekstyliach i w końcu oglądanie swoich produktów na sklepowych półkach jest całkiem awesome :) Oczywiście tęsknie wciąż za blogiem ale szczerze mówiąc już nie mogę doczekać się jeszcze bardziej obłożonego i pełnego wyzwań roku 2016. Póki co, jednak czas trochę zwolnić i zasłużenie wychillować przez te kilka świątecznych dni :) Spędźcie je dobrze, wesołych! Xx

Ps. Jeżeli chcecie być na bieżąco z wszelkimi rozdaniami, top produktami i ilustracjami odwiedzajcie mnie na Instagram #1 oraz Instagram #2.

22 October 2015

ONE YEAR LATER


It's not easy to write this kind of blog posts. Reading last year birthday confessions I'm not sure why I wrote it. Is that only my memories or just a great motivation for the future? When I'm thinking about last year I find only one word to describe it: „intense”. Even if I want it's not possible to gather together all my emotions, life lessons, success, ups and downs from the past twelve months. But when I'm looking at these things with the benefit of hindsight I'm still feeling myself. (It's complicated, but come on! birthday speech must be pathetic.) I've learned that measure of success is not amount of blog posts, facebook views or instagram likes, but a nice word from my illustration guru, runway invitation from the photographer who inspired me to start my first works, art fairs with the people I admire and published stuff for magazines which were my inspo backups. I don't care if some people don't like this kind of drawings, for some of them computer graphics is not even an art, and a fashion content is just a unnecessary fun. I'm just happy that after all these years my wacom tablet is still my best friend and every single warm word about my work makes me smile. (Well...does it sound like a crazy geek person smiling at computer? ...hmmm)  Past year was also a new begining to me in many ways. I finished my university journey, gained a diploma and found out that I want to do in my life. I know that pattern prints and textiles is a perfect match which I want to develop. Of course it's not easy to plan your ideal future with desired precision of place or people but if you have a solid goals not a flash in the pan you can achieve anything you want. I've experienced it, feeling that I'm 25 and I'm at a point of my life where I always wanted to be :) With my abroad memories, with the freelance client list, with a MA degree, with a beautiful Cracow autumn view from my window, with my close friends group which showed me during past few weeks that they always will be around, with creative ideas, with an affirmation that after gradution (and fierce fight) you can get your dream job, with an offer of excited collaboration, with a huge amount of lovely meetings full of pizza slices and chocolates, with possibility of personal and job travels and finally with a loooooooot of smile everyday...at least until the next birthday :)) cheers! 

Ten rodzaj notek nigdy nie przychodzi mi łatwo. Czytając zeszłoroczne wyznania urodzinowe zastanawiam się czy piszę się je jako podsumowanie tego co zrobiliśmy, czy motywację do tego co mamy dopiero przed sobą. Myśląc o ostatnim roku nasuwa się mi tylko jedno słowo „intensywny”. Nawet chcąc pozbierać w całość wszystkie emocje, lekcje od życia, wzloty, upadki i sukcesy jakie towarzyszyły mi przez ostatnie dwanaście miesięcy nie umiałabym tego zrobić. Jednak wszystko to, widziane z perspektywy upływu czasu sprawia, że wciąż czuję się sobą. (It's complicated, ale ej, urodzinowe przemówienia muszą trącić patosem.) A więc mądrość życiowa: nauczyłam się, że sukcesem zawodowym nie jest dla mnie ilość wrzuconych notek, wyświetleń na facebooku czy lajków na instagramie, a to, że słyszę ciepłe słowo od mojego guru ilustracji, dostaję zaproszenie na pokazy mody od człowieka którego zdjęcia pchnęły mnie do stworzenia pierwszych prac, uczestniczę w targach ramię w ramię z ludźmi których podziwiam czy też moje publikacje ukazują się w materiałach, które do tej pory sama wertowałam w poszukiwaniu inspiracji. Nie ważne, że dla wielu grafika komputerowa to nie zawód, a tematy modowe to nie sztuka. Ważne, że po tylu latach, wciąż nie rozstaję się z tabletem i każdy miły komentarz pod pracą wywołuje u mnie uśmiech. (Yyyy tak, wiem, zabrzmiało jak szalony outsider-nerd bez przyjaciół śmiejący się do monitora. Hm..) Ten rok był też dla mnie w wielu wymiarach rozpoczęciem nowego etapu w życiu. Skończyła się moja przygoda ze studiowaniem, obroniłam dyplom, upewniłam się co tak naprawdę chcę w życiu robić. Wiem, że printy patternów i tekstylia to idealne połączenie, które rozwinę przez kolejne lata. Oczywiście, że nie można zaplanować perfekcyjnej przyszłości z dokładnością do miejsca i osób które Cie otaczają, ale mając stały zarys a nie chwilowe zrywy ambicji całkiem łatwo zdobywać cele. Mówię to z doświadczenia, czując, że w swoje 25 urodziny stoję w dokładnie w tym miejscu którym od zawsze chciałam być :) Ze wspomnieniami z zagranicy, z listą klientów z freelancingu, z magistrem w ręce, z widokiem na krakowską jesień za oknem, z gronem najbliższych, które patrząc na ostatnie tygodnie utwierdziło mnie kogo zawsze będę mieć obok, z masą kreatywnych pomysłów, z utwierdzeniem się, że po studiach (i ostrej walce) można dostać pracę marzeń, z propozycją wyczekanej współpracy, ze sporą ilością niesamowitych spotkań, kawałków pizzy i czekoladek, z możliwością podróży zawodowych i tych prywatnych oraz z planami na duuuuużą ilość uśmiechu przynajmniej do kolejnych urodzin :)) cheers!

29 September 2015

NYFW

Givenchy illustration‬ based on photo by Kevin Tachman found on vogue.com
 
Confronted with the after-holiday season of full-time job combined with freelance I must sadly say that I miss my frequent blogging a lot. Fortunately, condensing daily duties and stretching the day to a maximum have always been my strong point, I think you can still meet me here sometimes ;) Especially that the list of my blogpost ideas is constantly expanding, which is not a problem considering this year events. Speaking about it...I wouldn' be myself if I didn't whispered a word about the Fashion Week. The last stop of the marathon in Paris is coming to an end next week so I decided to do a little flashback of season's opening New York runways. Struggling between inspiring vivid colors and patterns of Lacoste and dark classic black of Zac Posen's ready-to-wear collection I mixed everything in my own top # 3 (or rather # 4 with my triumph for Givenchy above). There's also my irreplaceable creative Jeremy Scott, classical and very 'mine' Vera Wang and a little bit criticized for the lack of surprises but still geat Alexander Wang. What's your favourite one of S/S16? x

Zderzona z powakacyjnym okresem pracy w zawodzie na pełen etat połączonym z freelancingiem ze smutkiem stwierdzam, że najbardziej brakuje mi w nim właśnie częstszego blogowania. Całe szczęście, że kondensowanie codziennych obowiązków i rozciąganie doby na maximum zawsze było moją mocną stroną, więc myślę, że jakoś damy radę z tutejszymi spotkaniami. Szczególnie, że lista zaległych pomysłów na notki wciąż się poszerza, co nie jest trudne mając na uwadze tegoroczne eventy. A jeśli o nich mowa, nie byłabym przecież sobą gdybym nie szepnęła tu ilustracyjnego słówka o kończącym się właśnie Fashion Weeku. Ostatni przystanek maratonu w Paryżu wkrótce dobiega końca, a ja postanowiłam zrobić mały flashback otwierających sezon nowojorskich wybiegów. Będąc w wewnętrznej walce pomiędzy inspirującą różnorodnością wzorów i kolorów u Lacoste a klasyczną mroczną czernią Zac'a Posen'a w której sama pomykałabym przez krakowskie ulice, postawiłam zmiksować wszystko w swoim top#3 a raczej i #4 biorąc pod uwagę powyższy triumf dla klimatu Givenchy. Nie mogło też zabraknąć jak zwykle niezastąpionego Jeremy'ego Scotta, klasycznej i bardzo mojej Very Wang i odrobinę krytykowanego za brak niespodzianek a jednak wciąż będącego w dobrej formie Alexandra Wanga. A jak tam z waszymi typami S/S16? x
Alexander Wang

Jeremy Scott

Vera Wang

4 August 2015

REBRANDING

As you know the cobbler's wife are always the worst-shod so graphic designer can live six years without visual identity, right? Well, it's good that I prefered to focus on my products than my package especially that everybody was okay with that, but not me. All these years I was frustrated with my inconsistent profiles look but I didn't have a time and motivation to change it. Today, finally I can officially announce that NTHLEE illustrations has a logo and a whole visual identity :) Organizing my time effectively I've done this project as a part of my MA diploma work. After weeks of working on this by trial and error I did all of these you can see below. Set includes logo, facebook banner, website (soon available online), business cards, bookmarks, portfolio cover and leaflets. Enjoy!

Jak wiadomo szewc bez butów chodzi, a grafik bez własnej identyfikacji wizualnej. Niby to nikomu nie wadziło, niby to dobrze, że wolałam skupiać się na produktach a nie opakowaniu, ale niby to na niby. Czas mijał a mnie z roku na rok coraz bardziej drażnił brak spójności na moich profilach. Brak czasu i wieczne odkładanie „na później” jednak zrobiło swoje. I tak 6 lat po opublikowaniu swojej pierwszej ilustracji w internecie, w końcu nadszedł wielki dzień – NTHLEE illustrations od tej pory ma własne logo i tożsamość wizualną :) Żyjąc według zasady wykorzystywania czasu do maximum postanowiłam zająć się tym projektem w ramach mojego aneksu magisterskiego. Po tygodniach pracy metodą prób i błędów wykrzesałam to co możecie zobaczyć poniżej. W skład pracy wchodzi logo, facebook baner, strona www (dostępna online już niebawem), wizytówki, zakładki, okładka portfolio i ulotki. Enjoy!

Visual identity set
Leaflets
Bookmark with business cards
Portfolio covers
Facebook banner