16 July 2016

BRIGHT / SEEK / PREMIUM / BERLIN FAIRS


Cześć! Nie sądziłam, że ta notka ujrzy jeszcze światło dzienne, po tym jak mój odwieczny komp(an) pożegnał się z tym światem zostawiając mnie jedynie z czarnym ekranem oraz czarną wizją utraty dobytku moich ostatnich 10 lat. Na szczęście istnieją na tym świecie magicy którzy ratują życie i tyłek pracoholikom nie mającym czasu na archiwizację swoich danych. Czyli mnie. Koniec końców nie tylko mogę znów wracać do wspomnień moich gimnazjalnych indie-imprez, wieszania łańcuszków z kasetami na szyji i noszenia koszulek z Placebo, ale też finalnie podzielić się z wami najświeższymi zdjęciami prosto z mojego berlińskiego tripu. Nie zaskoczę was oklepanym już na tym blogu stwierdzeniem – że kocham swoją pracę, a takie wyprawy tylko przypominają mi o tym jakie to cholerne szczęście. Targi Premium, Seek i Bright są wydarzeniami odbywającymi się pochodnie do trwającego wtedy w Berlinie Fashion Week’u. Brandy z całego świata zjeżdżają się w jedno miejsce, by zaprezentować swoje kolekcje na nadchodący sezon. 

Premium – jak sama nazwa wskazuje charakteryzuje się skupieniem firm stawiających na pierwszym miejscu jakość tkanin i wyrobów. Nie oznacza to jednak synonimu elegancji czy przepychu – wręcz przeciwnie – dookoła panuje minimalizm przesiąknięty casualowym stylem. W tym roku można tu było zobaczyć całą gamę nowości na SS17 od Moschino po Wood Wood.


W kolejnych dniach udało mi się też poresearchować na Seek'u i Bright'cie – czyli jedych z najważniejszych wydarzeń dla środowiska streetwearowo-sneakerowago. Wraz z luźniejszym stylem tych eventów szło też coraz świeższe spojrzenie na wybijające się trendy. Seek był świetnym odzwierciedleniem subkultur dzisiejszego świata zbudowanego na coraz wyższych fundamentach wirtualnej rzeczywistości. Nic więc dziwnego, że obawiałam się tam ubraniowych kalek rodem z Instagrama. Jednak większość marek wyszła z tego obronną ręką prezentując kolekcje na SS17 z całkiem nowym spojrzeniem na tak przetrawione już motywy jak pastele, patche, bomberki czy też odwołania do kultury Dalekiego Wschodu. Ostatnim przystankiem był Bright – hala wypełniona szumem kółek deskorolek i ulicznym klimatem. Poza świeżynkami na rynku królowały tu takie klasyki jak Vans, Thrasher czy DC - więc bez zaskoczenia trudniej było mi tu znaleźć coś czego nie widziałabym już w poprzednich sezonach.


Jeśli chodzi o podsumowanie trendów SS17 wybijających się na wszystkich trzech eventach – są to na pewno: printy na plecach tshirtów/bluz/ kurtek w szczególności (wciąż!) bomberek (satynowych/collegowych). Efekty „hand-made” na tkaninach,w szczególności na jeansie, czyli mile widziane wszelkie naszywki/hafty/poszarpane końce/rozcięcia itp. Minimalistyczne ale szczegółowe allovery na bluzach. Akcesoria w kształcie motywów ze świata internetu (emoji) i sportu (basketball/tenis). Ciągle wyraźne powroty do przeszłości (lata 90) połączone z nowoczesnym minimalizmem, stawianiem na jakość i szukaniem innowacyjnych rozwiązań poprzez rodzaj materiału i formę.


Na dziś zostawiam Was z resztą zdjęć bez zbędnego gadania, przez które zapewne niektórzy nie dotarli już do tej części notki ;) Dla wytrwałych i chętnych zapowiadam dodatkowe zestawienie zapowiedzi na AW16/17 i SS17 z osobnymi odnośnikami w niedalekiej przyszłości. I pamiętajcie o instagramach (prv / illu) tam zawsze wszystko na bieżąco!

1 July 2016

TOP #5 // SS16 SALE // PRINT BRANDS SUMMARY

Hey there! Have you already found your sales treasures? I'm not a big fan of clothing races between the store shelves but I wouldn't be myself if I didn't do seasonal summary of my favourite brands based of print designs. So if you're still looking for some extra stuff for your summer closet necessarily take a look below. Enjoy my personal top #5 of S/S16 print collection and see you next week with fresh fashion trades 2016 report straight from Berlin! ✌️

Czołem! Upolowaliście już swoje wyprzedażowe perełki? Osobiście nie jestem wielką fanką ubraniowych wyścigów pomiędzy sklepowymi półkami, ale nie byłabym sobą gdybym nie śledziła ich jednym okiem robiąc podsumowanie brandów pod kątem nadruków. Dlatego jeżeli wciąż szukacie dodatkowego uzupełniacza letniej garderoby koniecznie rzućcie okiem na moje top #5 nadrukowych kolekcji na wyprzedażach a my widzimy się za tydzień ze świeżuteńkim podsumowaniem targów mody 2016 prosto z Berlina! ✌️
-> ader error store <-








http://www.dollskill.com/
-> dollskill store <-



https://www.rad.co/fr
-> rad. store <-





-> unif store <-




https://valfre.com/
-> valfre store <-

20 June 2016

HOT MESS

Hola! Sweltering heat heralds upcoming July which means it perfect time for illustrations full of tropics and hot girls in swimsuits. I’m really glad I can share this work with you, not only because it’s a part of bigger editorial project but also because it’s my first work from ages which I’ve done totally on my own rules. Unfortunately lately there is no much time for any personal works, well, actually there is no free time for anything. Of course new priorities like –finished collection of sneaker brand prints and travels make me happy as hell but I really regret that I don’t have more opportunities to share with you my experiences. I still believe that one day I will wake up and I will be able to realize all these crazy ideas in my head…okay too much dreams for today. Take care and see you next week with new set of print design inspirations. See you :)

Cześć i czołem. Lipiec już prawie za rogiem, a za oknem żar tropików więc i tutaj nie mogło zabraknąć letniego akcentu, który osobiście cieszy mnie podwójnie – nie tylko będzie częścią większego edytorialu to jeszcze jest pierwszą od miesięcy pracą nad którą pracowałam na własnych zasadach. Niestety na prywatne projekty czasu ostatnio mam niewiele, żeby nie powiedzieć, że w ogóle. W życie wkradły się inne priorytety na które nie narzekam – ogromna satysfakcja z mojej pierwszej skończonej kolekcji printów dla sportowych marek oraz podróże – małe i duże, ale za każdym razem będące sporym źródłem inspiracji do projektów…na które już niestety doba jest za krótka. No i w tym miejscu koło się zamyka, a ja wciąż liczę, że pewnego dnia obudzę się i zdołam zrobić naprawdę wszystko co siedzi mi w głowie. Takim gdybaniem zamykam dzisiejszy post oficjalnie żegnając się tylko na tydzień – kiedy to wracam z nową dozą printowych inspiracji. Do zobaczenia :) 




3 April 2016

TOP #4 APRIL INSPIRATIONS



Hey! I hope you had great Easter time. For me as always it was a productive month... Okay maybe I still can’t use Snapchat and I didn’t show my Calvin’s underwear online but at least I spent weeks on drawing Kanye West portraits for Live Mag, had short project adventure with Tinxr brand and finally finished my first season of print collection at work and I totally can’t wait to see it at shops. Have a great start of the spring guys, and don’t forget to check these super talented people below:
 

#1 London Underground by Nick Barclay

Yes, it's a freaking awesome visualization of London Underground plan and I totally fell in love with this project. Simplicity and clever composition is all I need in commercial graphic design. Necessarily take a look at whole Nick's portfolio and check the rest of my favourites: Circle Movies and Depression.


#2 Eaquire magazine by Rebecca Chew

Meet Rebecca - art director of my favourite Eaquire editorial designs. Minimal handwriting text and sketchy details always make a thing. No more words are needed, just enjoy her -> website.




Hypnotizing pink joined with minimal text and beautiful illustrations means identity design for Tallinn Music Week 2014 created by AKU. I've always been a huge fan of simply, clear graphics projects (maybe because I never use it in my works ;) ) and this one fits my taste perfectly.



Darkness and mystery is always enough to make me happy. Below you can see effect of Mexican design studio collaboration with Zumeria- Raw Juice Bar. Dark tones and illustrations inspired by eighteenth century figures create unique and consistent look between the products and the whole place interior. Good job guys!


10 February 2016

VALENTINE'S DAY'SHHH...

My childhood crush? Duchovny thanks to weekly 'The X-Files' tradition. Secondary school love? Brian Molko. High school? Jude Law. Then, I break up with them for Wacom – my sweetheart and everyday partner in crime ;) Long time ago I was afraid of losing my passion because it's quite popular while your hobby become a job. Now, after years of freelancing and months of full-time job as a graphic designer I know my fear was totally unfounded. The more challenges at work the better creative ideas for personal projects. I don't have any special recipe for it. Just appreciate your damn luck to have a passion, less complain and be more open-minded. Throw away words 'boredom' and 'flash in the pan' from your everyday life and be active. All the benefits, offers and travels came after a while but all of it, is a nice supplement. But just a supplement. It's exactly like all these flowers and chocolates on Valentine's Day - the more you see what's behind them, the better they taste ❤ 


Miłość z dzieciństwa? Duchovny przez cotygodniowy rutałał z archiwum X. Miłość z gimnazjum? Brian Molko. Liceum? Jude Law. Potem rzuciłam wszystkich na rzecz Wacoma, który do dziś mnie uszczęśliwia i motywuje ;) Kiedyś bałam się, że zamieniając hobby w pracę z czasem stracę zapał. Teraz, po latach freelancingu i kilku miesiącach łączenia go z pełnoetatową pracą grafika wiem, że jest wręcz odwrotnie. Im więcej wyzwań w pracy, tym więcej kreatywnych pomysłów na prywatne działania poza nią.  Nie mam na to innego przepisu niż to, żeby wykorzystać to cholerne szczęście posiadania pasji, mniej narzekać i widzieć szerzej. Wyrzucić słowa 'nuda' i 'słomiany zapał' ze swojego słownika i po prostu działać. Benefity, propozycje i podróże przychodzą z czasem i są tylko miłym dodatkiem. Ale jedynie dodatkiem. To w sumie tak jak kwiatki czy czekoladki walentynkowe - im więcej widzisz co się za nimi kryje, tym lepiej smakują